Nasi ludzie :)

Adam "Pedro" Pietrzak
Wszechstronnie uzdolniony Ogr Naczelnik. Nieodłączny składnik klimatu tworzonego przez naszą wesołą kompanię; powiadają, że pod Koronowem walnie przyczynił się do zwycięstwa polskiego przepijając podczas bitewnej przerwy połowę armii krzyżackiej. Ponadto złota rączka - czego Adam nie umie zrobić, tego i pomysłowy Dobromir nie ruszy. W pewnych kręgach znany jako don Pedro; bracia czescy zwą go Pedroszem.

Stanisław "Stacho" Muszyński
Dzielny, mężny, waleczny i rycerski książę Staszek Czarny herbu Łodzia (zwany przez politycznych przeciwników Księciem Pychotką) wywodzi się z zacnego, pradawnego rodu i rzec trzeba, że z godnością swych przodków reprezentuje. Mieczem włada biegle jako i umysłem. Bohater wielu chansons de geste. W naszym bractwie gra pierwsze skrzypce zaraz po Don Pedrze, będąc kanclerzem.



Paweł "Pawełek" Lewandowski
Dzielny młodzieniec zamieszkały w rejonie bystrej rzeki Żegliny. Ów pomysłowy chwat strzela z łuku i snuje rozmaite pomysły budzące różnego rodzaju zainteresowanie wśród pozostałych członków bractwa, co ma niemałe znaczenie w tworzeniu wspomnianego już przy opisie Don Pedra klimatu. Dzięki bystrości umysłu otrzymał zaszczyt nadzoru nad nie zawsze bogatym skarbem naszej szlachetnej braci.


Michał "Prezes" Owczarek
Pierwszy prezes naszego Bractwa, wielce zasłużony, zwłaszcza w czasach legendarnych początków stowarzyszenia. On to kierował i był scholarem obecnych elit rycerstwa sieradzkiego zarówno w rzemiośle, jak i obyczajach. W ostatnim czasie Bogu spodobało się, aby opuścił ojczysty Sieradz i skierował swe kroki na wschodnie rubieże Ziemi Sieradzkiej, gdzie otrzymał nadanie w mieście Petricov. Ma przez to on wgląd na pogranicze z Ziemią Mazowiecką i Sandomierską, choć nadal, jako członek zwyczajny, swym doświadczeniem skutecznie wspiera nowe władze Bractwa. Obecnie tworzy własny poczet na koszt swój i organizuje pracę kilku manufaktur miejskich.



Katarzyna Konieczna
Szlachetna wybranka Staszka Czarnego. Ostatnimi czasy powierzony jej został zaszczyt prowadzenia internetowej naszej działalności; jak jej to pójdzie, czas pokaże. Tak czy inaczej, poznała się już nasza brać na bezkompromisowości Stasznej Pani; nikczemna krytyka tych, którzy sprzyjają Krzyżakom określiła ją mianem Krwawej Kaszki (Kaszka to jej czeskie miano, jakim jest tytułowana od husyckich posłańców goszczących czasem na polskich dworach). Miłujący Staszka lud sieradzki modli się od lat, aby księżna Katarzyna wreszcie urodziła mu męskiego potomka i zabezpieczyła szlachetną dynastię.

Witold "Vytaut" Jagiełło
Dobry druh, odznaczający się wszelkimi cechami, jakimi winien się odznaczać człowiek poczciwy: w mowie gładki a rubaszny, w głowie mocny, w sercu prawy. Poprzez imię i nazwisko łączy w sobie króla polskiego oraz wielkiego księcia litewskiego - różnorodność z tego wynikająca uwidocznia się także w odtwarzanych przezeń okresach średniowiecza. Ostatnimi czasy przyhamowała się nieco jego działalność, ale wszyscy nosimy w sercach wiarę, że gdy tylko załatwi on wszystkie swoje sprawy na nowo rzuci się w wir walki o cześć naszego bractwa.



Piotr "Leman" Lemański
W chwili obecnej student, doskonalący swe umiejętności bojowe na ziemiach Silesii

Michał Szymański
Jego biegłość w posługiwaniu się słowem, niczym mieczem obusiecznym, tylko jego niepospolitemu wzrostowi może się równać ! Jako zasadźca osady przy rzece Żeglinie, własne władztwo nad nią rozciąga Nadżeglinią zwane. Wasal Staszka pieczętuje się znakiem Raczysko, którego genesis sam wam zapewne w przyszłości wyśpiewa. Wierny tylko jednej Pani i Panu Bogu Najwyższemu!



Julia Czekaj
Pierwsza partia osadników ze Śląska. Jej historia w BRZS sięga czasów poprzedniego zarządu i Wielkich Lokacyj ówczesnego namiestnika. Miła, dobroduszna; ładnie szyje i lubi to robić, korzystnie wpływając na jakość ubioru części naszych kamratów. Specjalizuje się także w tańcu. Ponadto Stwórca obdarzył ją charakterystycznym głosem, który wieczorami niesie się w dal niby owe trąby jerychońskie.

Anna Owczarek
Siostra Michała Owczarka. Ona także nie zna kompromisu. Jest to bezwzględna kobieta, która nie lęka się nawet chwycenia sztyletu, kiedy trzeba bronić dobrego imienia Ziemi Sieradzkiej.

Marcin Franus
Nieskromnej postury Rusin, zaliczający się do naszej starej gwardii. Choć na pierwszy rzut oka wydawać się może niemiłym gburem, w rzeczywistości jest naprawdę dobrym człowiekiem. Mówimy na niego Franek.

Piotr Poskart
Mistrz Piotr z Sieradza herbu Prus. Trochę walczy, trochę buty szyje, trochę gadką błyśnie. Być może kiedyś znowu zacznie się w pełni angażować i chwałę nam przynosić! TURZNA!



Agata Pająk
Drobna młódka niestroniąca od biesiad i przepadająca za pewnym mazowieckim rycerzem, co sieradzcy możni kwitują pobłażającym uśmieszkiem, jako że wiedzą dobrze, iż na Mazowszu bieda aż piszczy a i książęta tamtejsi nierzadko się z Zakonem układali. Liczne domysły budzi geneza jej przydomku, a jest to Leśna Locha.

Magda Kosecka
Jeszcze drobniejsza młódka działająca często w porozumieniu z Leśną Lochą (i na odwrót). Pobożna i cnotliwa, na pielgrzymki chadza, turniejów rycerskich nie omija. Podstawienie jej w miejsce Jadwigi Andegaweńskiej nie powiodło się z powodu nadmiernej ostrożności Elżbiety Łokietkówny, przez co wielki plan przejęcia władzy spalił na panewce.



Marcin Mencwal
Młody łucznik stawiający się mniej lub bardziej chętnie na zawołanie, kiedy BRZS znajdzie się w potrzebie.

Błażej Białek
Druga fala migracji ze Śląska na wspaniałą Ziemię Sieradzką, choć podejrzewa się, że człowiek ów w rzeczywistości wcale nie jest przybyszem z południa, ale wojem, który przespawszy stulecia w odmętach bystrej Żegliny powrócił między żywych i ramię w ramię z Księciem Staszkiem pragnie się bić za szczytne cele. Teoria ta jest o tyle prawdopodobna, że Kruk (takim się bowiem imć Błażej pseudonimem posługuje) zdumiewa wszystkich swoim archaicznym uzbrojeniem wynikającym z tego, iż odtwarza czasy nieco odleglejsze aniżeli ogół bractwa. Mimo dzielących nas pokoleń dogadujemy się z nim dobrze, gdyż poczciwiec jest to wielki, któremu nie brak mądrości życiowej i wielu praktycznych umiejętności, jakże nam potrzebnych.



Łukasz Sasuła
Żywy dowód na burzliwość dziejów średniowiecznej Europy, znany jako Sas. Jest to przybyły do nas ze Śląska Francuz, będący co prawda rycerzem, ale kto wie, czy wkrótce nie będzie stawał do walki po rusku uzbrojony. Nieulękły i jakże skuteczny w boju Sas rozsławia słodkie imię Ziemi Sieradzkiej na niezliczonych bitwach i turniejach, przysparzając naszej braci wielu powodów do dumy. W przerwach między popisami męstwa także świeci przykładem jako człowiek pobożny ale i od biesiad niestroniący w najmniejszym stopniu. Pieczętuje się cudzoziemskim herbem Vigneron.